Let go
Kiedy Avril Lavigne wydała swój pierwszy studyjny album "Let go", nikt go nie zauważył. Grupa już koncertowała, grała, gdzie tylko jej pozwolili. Początki tej grupy w ogóle nie były zbyt udane. Wszystko zmieniło się dopiero wtedy, kiedy pewien producent, który zauważył ich całkowicie przypadkowo, zaproponował im nagranie profesjonalnego teledysku. To był szok dla grupy i jednocześnie wielkie szczęście - w końcu ktoś z branży, ktoś wysoko postawiony, ktoś, kto wie, jak obchodzić się w show-biznesie, postanowił dać im szansę. Nie chceli jej przepuścić. Początkowo piosenka była jeszcze niedopracowana, ale tuż przed nagraniem albumu postanowiono wprowadzić pewne kosmetyczne, ale znaczące zmiany. I wyszło mu na dobre. Pozostała kwestia, w jaki sposób nakręcić teledysk. Stawiano na jakąś historię - że coś się dzieje, Avril oczywiście w roli głównej, plus jej koledzy z zespołu. W dzień robienia zdjęć wszyscy czuli się dobrze, wiedzieli, jak mają się zachować, jak zagrać. Wszystko było na swoim miejscu. I tak oto, po całym dniu namiętnego robienia zdjęć, został ukończony teledysk do piosenki, która miała teraz całkowicie odmienić życie nie tylko Avril, ale i całego zespołu. Ta piosenka to właśnie "Complicated".